• Wpisów:138
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin:7 274 / 1167 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ah, Walentynki, dzień miłości...
...Szkoda tylko, że często ludzie nie mają go z kim spędzać ;c
 

 
"Przyjaciela" bardzo łatwo zdobyć, ale trudniej jest, z tym prawdziwym...

Mam nadzieję, kochani, że macie kogoś u swojego boku, kto może was pocieszyć, albo przynajmniej wywołać choć mały uśmiech na twarzy. To ważnie mieć takiego kogoś. Ja osobiście jestem indywidualistką, jednak jak każdy człowiek czasem potrzebuję chwili spokoju, myślenia i czucia bliskości innej osoby.
Odchodząc już nieco od tematu wreszcie odważyłam się zrobić coś, co z pewnością przewróci moje życie do góry nogami (jeśli jeszcze takie nie było ). Traf chciał, że zakochałam się w nieco nieśmiały chłopaku, więc kompletnie nie mogłam domyślić się, czy zerka na mnie ukradkiem, dlatego, że mu się podobam, czy po prostu przez przypadek. No cóż... Jeśli wszystko dobrze wypali będę miała okazję go poznać

A, i jeszcze jedno. Zachęcam do pogadania ze mną, wysyłając mi prywatną wiadomość, bo wiecie, każdy czuje się lepiej, gdy ma kogoś, któremu może się o wszystkim wygadać
 

 
Nie wszystko może idzie po mojej myśli, ale mimo to zamierzam dalej cieszyć się jak najbardziej z życia. Bo trzeba je przecież dobrze przeżyć, gdyż nie ma drugiego, zgodzisz się?
 

 
"If you don’t believe in your self, how do you expect someone else to believe in you?" - Richie Sambora (pol. "Jeśli nie wierzysz w siebie, jak możesz oczekiwać, aby ktoś inny uwierzył w ciebie?"
 

 
Czuję, że z nadejściem tego tygodnia przydarzają mi się same dobre rzeczy!
Czyżby to było to właśnie wielkie szczęście, na które tyle czekałam?
Mam nadzieję, że aktualnie jesteście tak pozytywnie nastawieni do życia jak ja
 

 
Pewnie wiele osób chce pojechać do Francji, gdyż to właśnie kraj zakochanych (a dokładniej to Paryż jest miastem zakochanych )
Ja też chcę tam pojechać, ale nie ze względu na to.
A czemu?
Tam zrobili Galactik Football xD
 

 
W życiu trzeba być odważnym i próbować nowych rzeczy, bo inaczej zawsze będziemy później żałować, że tak nie postąpiliśmy.

Całkowicie u mnie biało, a u was?
 

 
Zauważyliście kiedyś, że niekiedy różne "złote myśli" zaprzeczają sobie nawzajem? Np. na pewno pamiętacie cytat, w stylu "Do sukcesu idzie się małymi kroczkami", czy "Nie stawiaj poprzeczki za wysoko, bo wiesz, że temu nie podołasz", w każdym razie sens mają taki sam. A czy kojarzycie coś w rodzaju "Nie bój się zrobić dużego kroku, bo nie pokonasz przepaści dwoma małymi". No właśnie... Nie uważacie, że to nieco bez sensu? Pewnie wynika to z tego, że różne osoby piszą złote myśli, a nawet jeśli byłaby to jedna osoba, to wiecie, że zawsze można napisać coś i o tym zapomnieć, a później napisać coś zupełnie innego. Mam nadzieję, że chociaż trochę was tym zaciekawiłam. ^^
 

 
Nowy rok dał mi nową nadzieję. A poprzedni wywrócił moje życie prawie całkowicie do góry nogami. Chyba właśnie dlatego zaczęłam pisać tego bloga. Bo wydaje mi się, że każdy potrzebuje jakiegoś "ujścia" dla swoich emocji. Z tego powodu ja zaczęłam właśnie tu się rozpisywać. Może czasem piszę trochę nie jasno, ale niekiedy po prostu lubię nie mówić wszystkiego w prost. Wracając jednak do 2016, mam nadzieję, że wy także macie nadzieję na to, że będzie on bardzo wesoły. Jeszcze większą nadzieję przyniósł mi ten właśnie dzień - wtorek! Przez parę chwil poczułam, że cieszę się całym sercem. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz spotkam to uczucie. A teraz będę cieszyć się tym, że w ogóle coś takiego przeżyłam. Może to trochę naiwne, całkowicie wierzyć, że teraz będzie lepiej, ale ja lubię tak robić, gdy zaczyna się coś nowszego. Bo to kolejny początek, dający nam wiele. Co jakiś czas znów wraca do mnie dawna nadzieja, jeśli wtedy gdzieś zginęła. No cóż, powiem tylko, że narazie postaram się całkowicie trwać w tym szczęściu!
 

 
Szczęśliwego nowego roku!
Mam nadzieję, że będzie dla was o wiele lepszy niż wcześniejszy. I, że jeśli jeszcze nie zaznaliście prawdziwego szczęścia to zaznacie je niedługo. Dla tych, co są samotni życzę, żeby wreszcie znaleźli sobie prawdziwego przyjaciela. Dla spragnionych miłości, pragnę dać im właśnie ją. I chcę jeszcze dla was WSZYSTKICH dać po prostu radość!
A to wróżba dla Ciebie na nowy rok

 

 
A wy czego słuchacie? ^^
Ja głównie Bon Jovi, Offspring'a (?) i ONE OK ROCK.
 

 
Oglądaliście Przebudzenie Mocy?
Jeśli tak, to jak wrażenia?
Według mnie to nieco się nie udała, ale chyba nie będę się tu o tym rozpisywać
 

 
Nie ma to, jak rozchorować się na święta
Mam nadzieję, że u was wszystko w porządku
 

 
Nie ma to, jak rozchorować się na święta
Mam nadzieję, że u was wszystko w porządku
 

 
Ten dziwny spokój, który nastał wraz z ciszą... Czuło się wtedy wesołym i odprężonym pomimo wielu zmartwień...
Może watro wyjść czasem na spacer i pomyśleć?
 

 
No nic, trzeba dalej żyć. Pomimo zmartwień wielu, trzeba "se" radzić. I nie pozwolić by smutek zawładnął Twoim życiem.
 

 
Byłam niezdolna do jakiegokolwiek uśmiechu. Całe szczęście przepadło, a w moich oczach zaczęły pojawiać się łzy. Nie mogłam tak dalej żyć. To wszystko mnie wykańczało. Chciałam o tym zapomnieć i żyć dalej, ale to nie było takie proste...
 

 
Poczuła, że jest pusta. Wszystkie radosne uczucia wypłynęły z niej, jak powietrze z przedziurawionego balona. Czuła, jakby ktoś przygniatał ją do ziemi. Poczuła się oszukana. Nie wiedziała jak ma dalej żyć. Przez cały czas myślała, że będzie inaczej... Choć próbowała się przekonać faktem, że życie toczy się dalej, a ona nie może zostawać w tyle, to ciągle była smutna. Ogarnęła ją depresja. Czuła jakby przegrała w teleturnieju... Choć, nie... To nie było to samo... Jej "wygrana" z jej punktu widzenia była bardzo prawdopodobna, a tu nagle...
Chciała o tym zapomnieć, chciała rozpocząć nowe życie, ale... Ale nie umiała. Nie miała komu się wyżalić, gdyż nikt o tym nie wiedział. Zawsze wolała trzymać swoje sekrety w tajemnicy. Poczuła, że nie ma nikogo. Choć przez cały czas zdawało się jej, że jest zupełnie inaczej. W tedy przypomniała sobie ciepły uścisk jej kolegi. Co dnia się do niej uśmiechał, do tego dawał gesty, że ona się mu podoba. Teraz poczuła, jaka była wtedy głupia. Zamiast od razu wybrać jego ona woła gonić gdzieś daleko za celem, który był niemal nieosiągalny. Przypomniała sobie jak jego i jej ręce złapały się i gdyby tylko mogły zostałyby tak już na wieki. Ale on o niczym nie wie. Nie wie, jak bardzo jego upragniona dziewczyna jest smutna. A zresztą ona i tak nie wiedziałaby jak mu to powiedzieć, bo przecież widywali się tylko w szkole, gdzie pełno było innych ludzi. A ona oczywiście wolała zachować to w tajemnicy. Chciała teraz poczuć jego rękę na swoim ramieniu i usłyszeć jego wesoły głos, mówiący "Nie martw się. Masz mnie". Ale nic się nie wydarzyło. Teraz na prawdę doskwierała jej samotność. Ale mimo to nie potrafiłaby popełnić samobójstwa, jest na to za słaba. Chciała sama na siebie nakrzyczeć, zła na to wszystko. Chciała zacząć od nowa. Jednak ponownie nic się nie wydarzyło.